Jako praktyk wyklejanek doceniam fakt opowiedzenia życiorysu Wisławy Szymborskiej, mistrzyni tego rękodzieła, w formie dramatu mającego cechy zabawnego kolażu, zachowującego przy tym płynność akcji. Piotr Rowicki w „Szymborskiej. Kropkach, przecinkach, papierosach” z przymrużeniem oka łączy rozmaite klisze z potocznej wiedzy o życiu noblistki i zestawia je z faktami. Anna Gryszkówna, reżyserując spektakl na deskach Domu
Inaugurująca nowy sezon w gliwickim Teatrze Miejskim premiera „Freak Show” Piotr Rowickiego to próba analizy społeczności, którą tworzą mieszkańcy bloku z wielkiej płyty. Próbą niezbyt udaną, szkoda. Spektakl w reżyserii Piotra Ratajczaka mógł stać się socjologicznie wartościową wypowiedzią, a jest na pół bajką, na pół farsą, czerpiąca z ludzkich nieszczęść. Zaczyna się ciekawie, pojawia się
Teatr, poza zaspokajaniem potrzeb kulturalnych, jest przestrzenią do podejmowania dyskusji o kwestiach istotnych. Bez tego elementu, według mnie kluczowego, staje się nic niewartą szopką, wypełnioną nieuzasadnioną gadaniną. Można iść tą drogą, ale po co? Inaczej prezentuje się Teatr Barakah. Na niepozornej scenie, ukrytej w jednej z piwnic krakowskiego Kazimierza, nieraz spotkałem się z prawdziwie zaangażowanym
Spektakl “Królowa” jak głosi tytuł, pozornie traktuje tylko o biografii charyzmatycznego wokalisty brytyjskiego zespołu Queen. Nieuważnym odbiorcy może się wydawać, że zobaczył przyjemny wodewil, będący biografią Freddiego Mercury’ego. Ne brak tu największych hitów zespołu, brokatu, kolorowych ptaków… Jednak za pstrokatą warstwą tricków reżyserskich Piotra Siekluckiego kryje się dramat wielu ludzi, którzy osiągając himalaje możliwości, pozostają
W ramach katowickiej odsłony Międzypokoleniowego Festiwalu Literatury Dziecięcej „Ojce i Dziatki”, organizowanego przez Fundację Czas Dzieci, w ostatnią niedzielę sierpnia można była obejrzeć spektakl „Przyjaciel, którego nie było” w reżyserii Sławomira Szczurka. Co zaskakujące, nie wystawiono go na teatralnej scenie, których w mieście sporo, a w Sali Kameralnej Narodowej Orkiestry Polskiego Radia. Mimo że to
Początek wakacji to zwykle koniec sezonu dla teatrów repertuarowych. Zamykane są drzwi na widownię, zaciągane są żelazne kurtyny, a fotele ukrywa się pod pokrowcami. Mimo to, nie ma próżni w kulturze, a to za sprawą teatru ulicznego. Korzystając z uroków pogodny, artyści mogą w przestrzeni miast wypełniać lukę w kulturze. W ten sposób już po
Sobota to trzeci dzień, kiedy w ramach 36 edycji ULICA Festiwalu Kraków, ale i inne miasta Małopolski, ale nie tylko, zmieniają się w centrum teatru ulicznego. Podobnie, jak w poprzednich dniach, dziś można było wybrać się na spektakle z różnych zakątków świata, ale i rodzimych, gdyż organizatorzy zadbali, żeby program był bogaty. Tak samo, jak
Drugi dzień ULICA Festiwalu przyniósł, poza ogromem teatralnych wrażeń i dużą dawkę Słońca. Podobnie obficie dopisała festiwalowa widownia, gdzie na niektórych spektaklach nie można było wcisnąć nawet szpilki, co dobrze pokazuje, że takie wydarzenia mają rację bytu. Wartością nadrzędną jest to, że oglądając spektakl z danego kraju, nie tylko możemy zapoznać się z dziełem zagranicznego
Nie zważając na fakt, że wakacje już na dobre, a teatry w większości przeszły na jałowy bieg, to w Krakowie za sprawa Teatru KTO można w najbliższych dniach zaznać wielu kulturalnych wrażeń. Odbywający się już po raz 36. ULICA Festival, korzystając z aury, serwuje nam sporą dawkę teatru ulicznego. Dziś ta forma sztuki może wydawać