Początek wakacji to zwykle koniec sezonu dla teatrów repertuarowych. Zamykane są drzwi na widownię, zaciągane są żelazne kurtyny, a fotele ukrywa się pod pokrowcami. Mimo to, nie ma próżni w kulturze, a to za sprawą teatru ulicznego. Korzystając z uroków pogodny, artyści mogą w przestrzeni miast wypełniać lukę w kulturze. W ten sposób już po
Sobota to trzeci dzień, kiedy w ramach 36 edycji ULICA Festiwalu Kraków, ale i inne miasta Małopolski, ale nie tylko, zmieniają się w centrum teatru ulicznego. Podobnie, jak w poprzednich dniach, dziś można było wybrać się na spektakle z różnych zakątków świata, ale i rodzimych, gdyż organizatorzy zadbali, żeby program był bogaty. Tak samo, jak
Drugi dzień ULICA Festiwalu przyniósł, poza ogromem teatralnych wrażeń i dużą dawkę Słońca. Podobnie obficie dopisała festiwalowa widownia, gdzie na niektórych spektaklach nie można było wcisnąć nawet szpilki, co dobrze pokazuje, że takie wydarzenia mają rację bytu. Wartością nadrzędną jest to, że oglądając spektakl z danego kraju, nie tylko możemy zapoznać się z dziełem zagranicznego
Nie zważając na fakt, że wakacje już na dobre, a teatry w większości przeszły na jałowy bieg, to w Krakowie za sprawa Teatru KTO można w najbliższych dniach zaznać wielu kulturalnych wrażeń. Odbywający się już po raz 36. ULICA Festival, korzystając z aury, serwuje nam sporą dawkę teatru ulicznego. Dziś ta forma sztuki może wydawać
Pierwsza połowa października upłynęła w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim pod banderą Islandii. W ramach projektu „Kierunek: Islandia” można było zapoznać się ze współcześnie tworzoną kulturą tego odległego kraju. Co ciekawe nie była to podróż pośród mitów, elfów, czy wikingów, a całkiem aktualna wizja świata. Nierzadko towarzyszyło jej widmo katastrofy klimatycznej, innych skutków działań człowieka na ziemi,