● Nowość! ● Do kupienia! ● Poezja Książka już dostępna! Jednorożce w proch Poezja, która rozsypuje złudzenia i składa je na nowo. Kup tutaj O tomiku Książka ta, wyrastająca z doświadczenia pisania o teatrze, powstała na marginesie moich recenzji teatralnych, obserwacji codzienności i zmieniającego się nieustannie świata. Świata, który rezonuje z rzeczywistością, kształtuje jednostki i całe
Spektaklu noszący miano stand-upu z definicji jest humorystyczny, a nawet lekko uszczypliwy. Wiadomo, jak się z kogoś śmiać, to na całego! Szkoda tylko, że czasem odbywa się to bez zachowania podstawowych zasad dobrego smaku. Czyż nie mówi się, że o zmarłych to tylko dobrze lub w ogóle? „Czasy wypadł z ram” Teatru Zagłębia to autorskie
„Onko” w reżyserii Weroniki Szczawińskiej jest spektaklem, który porusza. Skupia się na trudnym temacie, który na ogół jest ukrywany pod tandetną peruką z plastikowych włosów, opowiada o raku piersi. Jednakże, mimo powagi historii, przypomina występ komika z gatunku stand up. To za sprawą nie tylko sprawnej dramaturgii Piotra Wawra jr, który zebrał przeżycia reżyserki w
Rok 2020 był wyjątkowy i najważniejsze, że już minął. Nie znam osoby, której by wydarzenia minione nie zaskoczyły. Nie mówię tu tylko o pandemii. Sam na kilka miesięcy straciłem stałe zajęcie, miałem większą, ale i mniejszą przyjemność pracować dla kilku pracodawców, spotkałem na swojej drodze wspaniałych ludzi, udało się nawiązać ciekawe znajomości, nauczyłem się wiele.
Teatr Nowy Proxima przygotowując premierę „Kazik, ja tylko żartowałem”, sięgnął po medialnego bohatera, po Kazika Staszewskiego. Jego osoba stała się znów często komentowana po majowej premierze piosenki „Twój ból jest lepszy niż mój” – komentarzu do wizyty Jarosława Kaczyńskiego na Cmentarzu Powązkowskim podczas wiosennego lockdownu – a szczególnie po aferze z jej zdjęciem z Listy
„Inni ludzie” krakowskiego Teatru Barakah to premiera z końca marca przeniesiona na początek lipca, oczywiście z powodu pandemii. Spektakl oparty na fragmentach książki Doroty Masłowskiej wyreżyserował Maciej Gorczyński. Realizacja ta różni się od ubiegłorocznej inscenizacji TR Warszawa minimalistyczną formą, nie jest przeładowana efektami wideo. Nie znaczy to, że odbiór tekstu uległ zmianie. Przedstawienie opowiada o
„Iluzje” Iwana Wyrypajewa w reżyserii Pawła Drzewieckiego to czerwcowa premiera Teatru Małego w Tychach. Spektakl jest hybrydą, przypomina internetowy teatr konferencyjny (każdy z czworga aktorów siedzi przed ekranem swojego laptopa), jednak czasem kadr jest wzbogacony o widok bliskiego otoczenia występującego, co z kolei daje pozór czytania. Czasem na ekranie widzimy wszystkich, czasem parę, o której
Teatr Ludowy otworzył drzwi po lockdownie premierą „Solaris” Stanisława Lema w reżyserii Marcina Wierzchowskiego, w jego i Magdaleny Drab adaptacji. Spektakl, mimo że przygotowany na dużej scenie, ma charakter kameralny, nie tyle z powodu sanitarnego wyłączenia części miejsc na widowni, ile z ustawienia foteli na scenie. Dawało to poczucie izolacji, podobnej do kwarantanny. Akcja dzieje