Często się zdarza, że im mniej środków artystycznych, im scena bardziej kameralna, a obsada uboższa, udaje się opowiedzieć bardziej kolorowe historie. Nie zawsze wesołe, mimo przywoływania barwnych postaci. Intymny kontakt aktor-widz jest niepowtarzalny, choć może wynikać z doboru tekstów uszytych na tak bliski kontakt. Jednak, aby niepotrzebnie się nie rozpisywać, “Mary Poppers” z Teatru Dramatycznego
Zwykle lata minione fascynują nowe pokolenia, co można dostrzec w modzie na PRL. Do łask powracają elementy wnętrzarskie, ubrania, czy muzyka. Podobnie w teatrze: przed kilkoma latami w toruńskim Teatrze im. Wilama Horzycy wystawiono spektakl „Bareja wieczorową porą”, od początku tego sezonu w warszawskiej Rampie można zobaczyć „Czterdziestolatka”, a w styczniu tego roku w Teatrze