Nie przepadam za przedrukami prywatnej korespondencji znanych osób. Tym bardziej, że za życia zwykle ci ludzie nie dzielili się ze światem osobistymi sprawami. Takie tytuły cieszą się jednak niesłabnącym zainteresowaniem nie tylko czytelników, ale i twórców teatru. Spektakl „Listy na (nie)wyczerpanym papierze” Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi jest przykładem takiej inscenizacji. Sławomir Narloch wyreżyserował