W dzisiejszym świecie, gdy sztuczna inteligencja coraz częściej staje się narzędziem manipulacji, a dobrze ubrany mówca z mediów społecznościowych może być uważany za eksperta, coraz trudniej odróżnić prawdę od kłamstwa. Fake newsy rozprzestrzeniają się jak plaga, czasem osiągając poziom absurdalności sięgający szczytów Himalajów, co nadaje im wręcz zabawny charakter. Mówi się, że kłamstwo powtarzane wielokrotnie
Spektakl „Obywatelka Kane” wystawiony przez duet Janiczak-Rubin w Narodowym Starym Teatrze to dzieło przerażające. Nie myślę o wartości artystycznej, zastosowanych zabiegach scenicznych, czy tematyce. Emocje pełne strachu wzbudził we mnie fakt, z jaką łatwością znaczna część widowni w trakcie przedstawienia wychodzi na scenę i bierze do rąk maczety, topory, pistolety i wszelkiej maści broń; jak
Kilka lat temu, w czasie dyskusji towarzyszącej premierze w Teatrze Zagłębia („Na dnie” Maksima Gorkiego w reżyserii Pawła Świątka), usłyszałem, że obecne czasy to „inwazja telewizji rzeczywistości”. Pisał o tym Wiesław Godzic w publikacji „Telewizja i jej gatunki. Po «Wielkim Bracie»”. Zgadzam się z tą sentencją. Masowe media starają się pokazać świat bez tony pudru,