Nieraz przekonałem się, że dobry teatr może tworzyć każdy. Niezależnie, czy jest profesjonalnym aktorem pracującym na instytucjonalnej scenie, czy członkiem amatorskiej grupy lub szkolnego kółka zainteresowań. To, co oglądamy z perspektywy widza, zawsze posiada ukrytą wartość, należy tylko mieć otwarte oczy i głowę, gdyż czasem najbardziej niepozorna produkcja, może się okazać dziełem wybitnym. Tak jest
„Czarownice. Wszystkich nas nie spalicie” to kolejny spektakl Iwony Kempy, po „Kobiety objaśniają mi świat”, o tak silnym feministycznym ładunku, który reżyserka przygotowała z zespołem Teatru Nowego Proxima w Krakowie. Scena i tym razem kipi od haseł głoszących siłę kobiet, jednak zostały one zestawione z mitem czarownicy, z tym, jak dziś funkcjonuje w społecznej świadomości.