Pani niepotrzebna?

“Nasza Pani” w reżyserii Marii Baładżanow to spektakl opowiadający losy Haliny (Katarzyna Dudek) – nauczycielki z początku dwudziestego wieku, która mimo trudności szła obraną przez siebie drogą. Przedstawienie przygotowane w Teatrze Czwarta Scena w ramach Katowickiej Rundy Teatralnej 2019 jest poruszającym obrazem świata nie tak dawnego, który nie mieści się w dzisiejszych normach.

Główna bohaterka, to wspomniana Halina, żyjąca w latach dwudziestych ubiegłego wieku na terenie śląska, wiedzie pozornie normalne życie. Uczy w szkole, utrzymuje się sama, zajmuje jedno z mieszkań w kamienicy pełnej wścibskich sąsiadek. Nic nadzwyczajnego, jednak to nie 2020 rok, a niespełna wiek wcześniej, świat wygląda zupełnie inaczej. Jej samodzielność nie jest akceptowana, obgadują ją pozornie sympatyczne mieszkanki kamienicy, do tego Sejm Śląski w 1926 r uchwala dekret o zakazie pełnienie zawodu nauczyciela kobietom zamężnym. Taki stan rzeczy jeszcze bardziej stygmatyzuje Halinę. Kobieta w obliczu wrogiego nastawienia otoczenia szuka ukojenia w spożywanych w nadmiernych ilości pączkach. Doprowadza to w efekcie do nadwagi i jeszcze bardziej pogrąża ją w depresji.

Przedstawienie mimo, że dosyć kameralne porusza ważny tematy dyskryminacji płciowej. Wydawać się, może że dziś ona nie występuje w aż tak szerokim stopniu, jak w “Naszej Pani” jest jednak obecna. Niewątpliwie należy uznać za trafiony pomysł zestawienie głosu ówczesnej władzy w regionie – Sejmu Śląskiego w osobie aktora – Radosława Lisa. Mimo, że jest w opozycji do czterech aktorek obecnych na scenie, to on dyktuje warunki. Tak przestawiony patriarchat przeraża, szczególnie, że jest bezgranicznie popierany przez większość kobiet w osobach sąsiadek Haliny.

To co najbardziej porusza i jednocześnie przeraża to obraz świata, który traktował kobiety przedmiotowo i został ukazany w spektaklu. Jest dziś na szczęście nie do pomyślenia, żeby stan cywilny determinował przyszłość kobiety, co niespełna sto lat temu było rzeczą bezdyskusyjną. Do tego, jak pokazała postawa sąsiadek, kobiety nauczone przyzwyczajeniem nie chciały z tej podległej roli wychodzić. Prawie wszystkie, Halina się odważyła, ale jaką cenę za to zapłaciła?

Udostępnij: